Zakręty lekko niedokręcone historie
Będzie to ocena subiektywna. Książka u mnie 5 na 10 gwiazdek. Czytałam ją w ramach book tour Aga czyta. Może najpierw pozytywy - fabuła ciekawa, zamysł intrygi przemyślany, rozwiązanie ciekawe. Lubię książki gdzie jest dużo dialogu, sprawia, że szybko się czyta jednak ( i teraz pojadę z negatywami) te dialogi przeskakujące ze sceny na scenę miałam wrażenie jakby to była sztuka teatralna lub kanadyjski film klasy B łączący elementy kryminału i romansu. Książka podzielona jest na trzy części i stwierdzam, że autorka poprawiła z części na część swój warsztat pisarski, zaczęły się pojawiać opisy więc myślę, że kolejna może być napisana w lepszym stylu.
co mnie raziło to manieryzm autorki w kwestii że ktoś nie czeka "na kogoś" tylko "za kimś" ,może tak mówi się w tamtym regionie Polski gdzie mieszka autorka książki.
W kwestii rzeczowej parę niedopowiedzeń typu szminka oddana do analizy, a skąd mieli próbki osób które na niej zostawiły ślady, czyżby były one już notowane? Takie małe szczególiki, które niestety rzucają mi się w oczy.
Na koniec przyczepię się do wydawcy czy raczej drukarni, która wydrukowała książkę. Bo autorka wydała ją jako selfpublishing. Dla mnie to marnotrawstwo papieru, jeśli są tak szerokie marginesy 2 cm od środka 3 cm od brzegu i szerokie odstępy między wersami, z 436 stron zajęło by to pewnie w normalnym druku jak u innych wydawców 200 parę stron, w sumie przy informacji o książce jest 203 strony. Jeśli autorka płaciła drukarni od ilości stron w książce to naciągnęli ją na kasę. Mam nadzieję, że sprzedaż książek była na tyle duża , że miała jakiś zysk.
Życzę autorce dużo pomysłów na kolejne książki, bo widzę tu potencjał.
Komentarze
Prześlij komentarz